Do zobaczenia

Na ostrzu pióra

 

„Bo bezsprzecznie wielka jest tajemnica pobożności: Ten, który objawił się w ciele, został usprawiedliwiony w duchu, ukazał się aniołom, był zwiastowany między poganami, uwierzono w niego na świecie, wzięty został w górę do chwały.” 1Tym 3.16

Powiedział do widzenia aniołom w niebie i przyszedł na ziemię. Radośnie obchodzimy święta Pamiątki Narodzenia Jezusa. Wielki Piątek celebrujemy z postem i zadumą, później Wielkanoc. Powrócił do domu, do tych, z którymi pożegnał się idąc na ziemię.

Chcę odświeżyć nam ten niezwykły moment powrotu, bo jest to biblijne święto dla chrześcijan. Podniesiono do rangi święta, wniebowzięcie Marii, które nie ma biblijnego uzasadnienia i jest poglądem opartym na legendach, a tymczasem biblijnie udokumentowane zdarzenie przemija prawie bez echa. Historia wniebowstąpienia Chrystusa nie jest informacją z książki o astronomii. Jezus nie kończy na księżycu, czy jakiejś planecie, ale udał się tam, gdzie jest Bóg Ojciec. Powraca do świata, do którego my jesteśmy w drodze. Na ogół ludzie nie chcą myśleć i mówić o tym świecie, bo mają złą wiedzę o nim.

Wniebowstąpienie mówi o naszej Ojczyźnie. Uświadamiamy to sobie przez lata naszego życia, bo ziemię niejako mamy we krwi. Nie rozstajemy się z ojczyzną, w którymś momencie naszej ziemskiej pielgrzymki, ale wracamy do ojczyzny.

Wniebowstąpienie jest ważnym dniem w kalendarzu, jest gwarancją miejsca, do którego powrócimy, miejsca gdzie trwa życie oraz miejsca spotkania naszego Pana oczekującego na nas. Wniebowstąpienie daje nam nadzieję spotkania z Tym, Który wstawia się za nami, nasz przedstawiciel, Jezus Chrystus Pan!

Wniebowstąpienie, to nie pożegnanie na zawsze. Powiedział do zobaczenia, ale też dał polecenie – czekajcie.

Żyjemy w świecie, który mówi nie czekaj, bierz już teraz, nie jesteś pod kontrolą. Czekanie oznacza, że ograniczasz siebie i żyjesz w dyskomforcie.

Wniebowstąpienie jest potwierdzeniem, że rzeczy nie skończyły się ze śmiercią Jezusa i zmartwychwstaniem, ale był to początek pracy ewangelii.

Świat słyszy proklamację kościoła o Chrystusie, o miłości Chrystusa i rządach Chrystusa, ale oślepnie nie widząc Chrystusa w nas.

Nie muszę brać kredytu na przeżycie trudnego czasu rozstania, ale dzielić się obecnością Jezusa w moim życiu. On wstąpił do Ojca, ale zostawił przedstawicieli w ciele. Czy uwierzą, że On wstąpił do Ojca i przyjdzie? Czy warto czekać? Może gdybyśmy częściej o tej ojczyźnie myśleli nie byłoby tylu rozdźwięków, nieporozumień, zawziętości w poglądach na wiarę w Boga i upierania się przy swoich racjach. Tam będzie żywy Kościół Jezusa Chrystusa a nie denominacje.

Wniebowstąpienie pokazuje kto jest naszym Zbawicielem, kto miał moc zbawić grzesznika, kto miał moc nad śmiercią, kto żyje i kto jest godzien swego święta na ziemi.

Nie jesteśmy powołani by stać i patrzeć. Oczekujmy w zwykłych miejscach, zwykłych drogach z miłością i nadzieją.

„Chodząc po ziemi, trzeba trzymać głowę w niebie, dopóki nie przeniesiemy się tam całkowicie” (Bolesław Prus)

Prez.. Zdzisław Józefowicz

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *